Sobotnie klikanie

Jazzta

Na wstępie dziękuję Wszystkim za ostatnie klikanie na facebookowym czacie. Przepraszam jeśli zjadałam literki w wyrazach, popełniałam błędy ortograficzne lub nie zdążyłam komuś na coś odpowiedzieć. Trudno jest pisać z kilkunastoma osobami jednocześnie !!! =) Na prośbę tych, którzy nie mogli uczestniczyć w czacie małe streszczenie.

Wielu z Was pytało mnie jak się czuję jako 1/3 zespołu Ich Troje. Czuję się świetnie. Michał i Jacek to sympatyczni, inteligentni a zarazem pozytywnie szurnięci Panowie. Przyjęli mnie bardzo ciepło i entuzjastycznie.

Michała znam dłużej. Od stycznia tego roku. Wybrał mnie do swojej drużyny w programie „Bitwa na głosy”. Tam też miałam okazje go nieco poobserwować. Zaskakiwał mnie pozytywnie ze spotkania na spotkanie. To bardzo spontaniczny i pomysłowy człowiek. Ciekawa jestem czym mnie jeszcze zaskoczy, a zaskoczy mnie na pewno nie raz, ot choćby nowym wcieleniem szaleńca w „Jeanny”. Kiedy schodziłam ze sceny po „Wypijmy za to” szczerze przeraziłam się jego zakrwawionego lica. A miś, którego Marii musi zszywać co koncert będzie mnie prześladował w snach do końca życia.

Jacka poznałam miesiąc temu. Już przy pierwszej rozmowie czułam jakbyśmy znali się kilka lat. To bardzo otwarty, szczery, naturalny i zabawny gość. Uwielbia prędkość i  żółwie. Jacek pracę zaczyna od przerwy na papierosa. Jak idzie wszystko dobrze to pali jeden za drugim. Jak się zdenerwuje to pali jeden od drugiego. Jak większość ekipy. ;-) Mam nadzieję, że napiszemy razem wiele fajnych piosenek !!!

I w tym miejscu przekazuję Jackowi i Michałowi pozdrowienia od fanów !!!

Mówiąc o zespole nie można zapomnieć o muzykach i balecie. Muzycy są profesjonalni i przezabawni. Balet bardzo zaangażowany i przystojny.

To co się dzieje na scenie to jedno. Wiele dzieje się też poza sceną. Światła, nagłośnienie, pirotechnika, ochrona, management etc. Ich Troje to tak naprawdę Ich Wielu. Wszyscy przyjęli mnie bardzo ciepło. Więc jakbym mogła czuć się źle w tak fajnym towarzystwie? =D

Nie mogę zapomnieć o fanach, których już poznałam osobiście lub na FB. Jestem piątą wokalistką Ich Troje. Nie uniknę porównań czy sentymentów jakimi darzycie Magdę, Justynę, Anię czy Jeanette. Fani w Wiśle przyjęli mnie fantastycznie. Na FB bywa różnie. Ale nie spotkałam się jeszcze z żadną złą opinią. Co najwyżej z odrobiną nieufności. Ale doskonale Was rozumiem. Mam nadzieję, że wypracuję sobie Wasze szczere uznanie i że polubicie mnie taką jaką jestem. Dajcie mi tylko na to odrobinę czasu, nie oceniajcie pochopnie.

Pytaliście mnie jakim szefem jest Michał. Nasza współpraca trwa zaledwie kilka tygodni. Trudno mi wypowiadać się na ten temat. Ale co nieco już zaobserwowałam. Michał jest stanowczy. Dba o wizerunek i o to co dzieje się na scenie. Ma sporo fajnych wizji, które śmiało wciela w życie. Umie zachować zdrowy, zawodowy dystans jednocześnie rozluźniając atmosferę kiedy trzeba. Wie czego chce.

Pytaliście kiedy płyta, koncerty, sesje zdjęciowe, gazetki z informacjami o tym co się dzieje w Ich Troje, nowe teledyski czy też gościnne występy w programach TV – ogólnie rzecz biorąc promocja nowego składu Ich Troje. Wszystkie ważne informacje będą pojawiały się na stronie. Moją rolą w zespole jest śpiewanie, więc nie posiadam wszystkich informacji. Na przyszłość – na tego typu pytania chętnie odpowiedzą Wam Karolina i Marii. Wystarczy do nich napisać. =)

O moich wrażeniach po koncercie w Wiśle już pisałam. To był mój debiut w szeregach Ich Troje, więc nieco się stresowałam, ale był to stres mobilizujący. Scena jest miejscem gdzie się zapominam. Znika szarość dnia, znikają zmartwienia. Pozostaję ja i muzyka. I bardzo się cieszę na to, że po drugiej stronie sceny będziecie Wy. Bo to dla publiczności i fanów artysta wychodzi na scenę. Z tego co pisaliście, wielu z Was bardzo emocjonalnie przeżywa każdy z koncertów. Jest to dla Was ważne wydarzenie na które czasem czekacie kilka miesięcy a nawet kilka lat. Wzruszyło mnie to niezmiernie. Tym bardziej dołożę wszelkich starań do przygotowań i do każdego występu – byście mieli co wspominać.

Pytaliście mnie jakie są moje ulubione piosenki z repertuaru Ich Troje. Oto one: „Czas”, „Les”, „Prawo”, „I stało się”, „Królowa niebios”, „Woalka”, „Drzwi”.

Pozostając przy rzeczach ulubionych o które pytaliście:

Ulubieni aktorzy: Jack Black, Jarosław Boberek (cenię go głównie za wspaniały dubbing)
Ulubiony reżyser: Jan Jakub Kolski
Ulubiony gatunek muzyczny: rock, bardzo dobrze czuję się też w piosence artystycznej.

Od siebie dodam, że (wbrew pozorom) kocham intensywne kolory, zupę borowikową, wiosnę, cieszę, niebo pełne gwiazd (mój ulubiony gwiazdozbiór to Orion), uwielbiam filozofować, gotować i kupować prezenty najbliższym.

Miło mi, że wspieracie mnie i martwicie się o mnie. Piszecie by nie przejmować się złośliwymi komentarzami, które będą się pojawiały. Słuchajcie – jak to mawia mój znajomy – byle kto mnie nie obrazi. ;-) Zamierzam dobrze wykonywać powierzone mi zadanie – czyli pracę wokalistki. Jednym się to będzie podobać innym nie. Ja zamierzam pozostać w zgodzie z samą sobą. Nie marzy mi się złudna i ulotna sława celebryty. Od kilkunastu lat pracuję nad swoim warsztatem, tworzę muzykę, koncertuję. To wszystko napędza mnie do działania i sprawia, że życie jawi mi się coraz piękniej.

Na koniec każdemu z Was życzę byście znaleźli w świecie takie samo źródło energii i sensu jakim dla mnie jest Muzyka. Niech moc będzie z Wami !!!

Pozdrawiam Was serdecznie !!!

Jazzta